Odmowa załadunku towaru pomimo obecności kierowcy na miejscu załadunku

image_pdfimage_print

Pytanie czytelnika


Mamy pytanie odnośnie próby załadunku. Kierowca firmy podjechał w wyznaczonych godzinach po doładunek (kilka palet miał już załadowanych wcześniej na naczepie). Po przyjeździe na miejsce magazynierzy “wrzucili” dwie palety wysokie na 2 metry o łącznej wadze ponad 400 kg na sam środek auta i stwierdzili, że kierowca sam ma je poukładać i zabezpieczyć, na co kierowca się nie zgodził ze względu na specyfikę towaru (towar drogi i bardzo delikatny). Wobec tego magazynierzy zdjęli te dwie palety z samochodu i zamknęli rampę, odmawiając tym samym ponownego załadunku i rozmieszczenia towaru na naczepie. Wyjaśnienia sytuacji trwały pewien czas, kierowca czekał na załadunek, a tym czasem spedytor wystawił swój towar na giełdzie transportowej, nie informując o tym ani kierowcy ani przewoźnika.

Pytanie:

Czy takie postępowanie jest prawidłowe?


Odpowiedź eksperta


Po pierwsze, należy pamiętać by przeszkolić kierowców, by zawsze wpisywali zastrzeżenia do listu przewozowego CMR jeżeli jest zły załadunek albo złe rozmieszczenie na naczepie.

Po drugie, należy informować spedycję o problemach i zwracać się do nich po instrukcje mailowo lub na czacie na giełdzie a nie telefonicznie, by mieć dowody, że przewoźnik dopełnił swoich obowiązków.

Po trzecie, jeśli przewoźnik nie otrzymał ładunku, powinien postarać się załatwić doładunek na giełdzie, z czego warto robić printscreeny. Doładunku można szukać tak długo jak pozwala na to czas, aby nie było opóźnienia z dostawą towaru, który załadowany był już wcześniej. Firma musi wykazać, że podejmowała próby znalezienia doładunku. Jak się uda za mniejszy fracht, wówczas może obciążyć klienta różnicą. Jak się nie uda wcale, to może obliczyć powstałą szkodę. Przewoźnik może domagać się utraconych korzyści, czyli całości frachtu pomniejszonego o to, co zaoszczędził przez brak realizacji zlecenia. Wyliczając oszczędności trzeba odjąć te koszty, które i tak zostałyby poniesione przy wykonaniu zlecenia, a domagać się można tego, co firma mogłaby zarobić wykonując je. Należałoby więc od frachtu odjąć to, co zostało zaoszczędzone przez brak wykonania tej trasy, wyliczając paliwo, które zostało zaoszczędzone nie jadąc w miejsce rozładunku i jadąc z mniejszym obciążeniem czy opłaty drogowe, których nie trzeba było opłacić.

Stan prawny: 06.08.2018

PODSTAWA PRAWNA:

Chciałbyś zadać pytanie naszemu ekspertowi?

Proces uzyskania odpowiedzi jest prosty!

3 kroki - porady prawne PiL 2016

Tak, chcę zadać nowe pytanie ekspertowi >>

Marta Matuszewska

Marta Matuszewska

Radca prawny i dziennikarz; zawodowo pracownik w Instytucie Logistyki i Magazynowania oraz wykładowca w Wyższej Szkole Logistyki w Poznaniu; prywatnie miłośnik podróży.

Sprawdź również

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.